Handel w niedzielę – aktualna decyzja

pryzmat/bigstockphoto.com

Od dłuższego czasu trwają spory wokół proponowanego ograniczenia handlu w niedzielę. W ubiegłym roku pojawił się projekt zakazu handlu w znacznej większości placówek we wszystkie niedziele (poza kilkoma w roku).Obecnie rząd wznowił prace nad projektem, lecz jego wprowadzenie ma wyglądać inaczej niż pierwotnie zakładano.


Inicjatywa projektu wyszła od NSZZ Solidarność. Przypomnijmy dotychczasowe jego założenia. Handel miałby się odbywać jedynie w dwie kolejne niedziele przed Bożym Narodzeniem, jedną niedzielę tuż przed Wielkanocą, w pierwszą niedzielę lipca oraz ostatnią niedzielę stycznia, czerwca i sierpnia. Placówki, których zakaz miałby nie obejmować, to apteki, stacje benzynowe, piekarnie i cukiernie (zlokalizowane przy zakładach produkcyjnych i tylko do godz. 13), a także małe kioski i sklepy z pamiątkami i dewocjonaliami. Największy protest budził zamiar wprowadzenia surowych kar za łamanie zakazu – włącznie z karą więzienia.

Obecnie proponowane modyfikacje polegają na tym, że zakaz miałby być wprowadzany stopniowo od 1 stycznia 2018 r. i początkowo obowiązywać tylko w co drugą niedzielę. Miałoby też być więcej wyjątków od zakazu – giełdy, jarmarki, targi okazjonalne, centra logistyczne, terminale kontenerowe, placówki pocztowe i zakłady pogrzebowe. Zapisy miałyby również nie obejmować handlu w internecie. Zamówienia złożone w niedzielę mogłyby zatem zostać przyjęte do realizacji jeszcze tego samego dnia. Rząd zamierza również zrezygnować z kary pozbawienia wolności i zastąpić ją karą grzywny; więzienie miałoby grozić jedynie za uporczywe łamanie zakazu.

Projekt wzbudza jednak protesty pracodawców – niemal wszystkich organizacji handlowców oraz innych organizacji związkowych niż Solidarność. Przeciwnicy podkreślają, że ograniczenia mogą spowodować zwolnienia pracowników zatrudnionych w handlu, a także w usługach zależnych od handlu, takich jak sprzątanie, ochrona czy gastronomia. Wskazuje się także na trudności organizacyjne – w tym dezorientację klientów i utrudnienia we współpracy z dostawcami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *