Krótszy czas przedawnienia długów

fot. Radoslaw Ziemniewicz/bigstockphoto.com

W kwietniu br. została uchwalona nowelizacja skracająca czas przedawnienia długów. Nowelizacja ta właśnie weszła w życie. Podstawowy termin przedawnienia roszczenia majątkowego został zmieniony z 10 do 6 lat. Wprowadzono też zmiany dotyczące egzekucji długów.

Zmiany polegają przede wszystkim na wspomnianym skróceniu biegu przedawnienia z 10 do 6 lat. Dotyczy to większości przypadków – natomiast jeśli chodzi o roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz ze świadczeniami okresowymi (np. czynszem najmu), pozostawiono dotychczasowy, trzyletni termin.

Ministerstwo Sprawiedliwości argumentuje, że termin przedawnienia roszczeń nie powinien być zbyt długi, gdyż w przeciwnym razie trudno jest wykazać zarówno istnienie roszczenia, jak i jego wygaśnięcie.

W przypadku przedawnień dłuższych niż dwa lata bieg przedawnienia nalicza się inaczej niż do tej pory – do końca roku kalendarzowego. Ma to być ułatwieniem w sytuacjach, gdy trudno jest precyzyjnie ustalić, kiedy dokładnie powstała wierzytelność.

Wprowadzono też zmianę dotyczącą egzekucji z konta bankowego dłużnika. Obecnie zajęta kwota ma być przekazywana organowi egzekucyjnemu dopiero po co najmniej siedmiu dniach, a nie, jak to było do tej pory, niezwłocznie. Daje to dłużnikowi czas na wniesienie powództwa o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego. Nie dotyczy to jednak zaległych alimentów ani rent na rzecz osób poszkodowanych.

Wspomniane zmiany mają na celu ukrócenie tzw. „hodowania długów” przez niektóre firmy windykacyjne. Są to praktyki polegające na skupowaniu przedawnionych długów sprzed kilkunastu czy nawet dwudziestu kilku lat. Dłużnicy często nie zdają sobie sprawy, że takie długi kiedykolwiek powstały, gdyż wyjściowe kwoty są z reguły niewielkie, rzędu kilku-kilkunastu złotych. Jednak, wskutek naliczenia odsetek, długi rosną nieraz do znacznych kwot, nawet kilku tysięcy. Firmy windykacyjne ścigają wówczas dłużników, wykorzystując ich niewiedzę i licząc na to, że zarzut przedawnienia nie zostanie podniesiony. Do tej pory to dłużnik musiał ten zarzut podnieść. Obecnie sądy będą zobowiązane do sprawdzania, czy powstało przedawnienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.