Odszkodowanie za działkę pod drogę publiczną

wedmov/bigstockphoto.com

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, działki znajdujące się w rękach prywatnych, które zostały wydzielone na drogi publiczne, z mocy prawa mogą stać się własnością samorządu lub Skarbu Państwa. Właścicielowi działki przysługuje z tego tytułu odszkodowanie.


Jak mówi artykuł 98 ustawy o gospodarce nieruchomościami, jeśli działki zostały wydzielone pod drogi publiczne z nieruchomości podzielonej na wniosek właściciela, przechodzą one na własność gminy, powiatu, województwa lub Skarbu Państwa z mocy prawa. Przejście prawa własności następuje z dniem, w którym decyzja zatwierdzająca podział stała się ostateczna, albo gdy podział został dokonany na podstawie wyroku sądu – z dniem, w którym orzeczenie stało się prawomocne. Przepis ten ma zastosowanie także przy poszerzaniu dróg publicznych.

Właścicielowi wydzielonej działki przysługuje z tego tytułu odszkodowanie, które ustalane jest między nim a organem, który stał się właścicielem nieruchomości. Jeśli jednak stronom nie uda się porozumieć w tym zakresie, wówczas wysokość odszkodowania ustalana jest w trybie przewidzianym ustawą. Zastosowanie ma tutaj tryb stosowany przy uwłaszczaniu nieruchomości, a uruchamiany jest na wniosek właściciela. W tej sytuacji ostateczną decyzję o wysokości odszkodowania podejmuje starosta i ma ona postać decyzji administracyjnej.

Drugie rozwiązanie ma jednak zastosowanie wyłącznie wtedy, gdy wysokości odszkodowania nie da się ustalić w drodze porozumienia stron. Dopiero po zakończeniu tej procedury, właściciel zyskuje prawo do wystąpienia z wnioskiem o ustalenie przysługującej mu rekompensaty. Obecnie obowiązujące przepisy nie zawierają jednak regulacji dotyczących sposobu i czasu prowadzenia rozmów między stronami. Przyjmuje się więc, że gdy w drodze negocjacji strony nie ustalą wspólnego stanowiska, wówczas dla właściciela otwiera się tryb administracyjny. Przy rozpatrywaniu tej kwestii należy również wspierać się orzecznictwem. Stanowisko w tej sprawie zajął Naczelny Sąd Administracyjny, wskazując w wyroku z dnia 17 września 2014 roku, sygn. akt I OSK 2102/14, że organ nie może opieszale rozpatrywać wniosku o uzgodnienie odszkodowania. Jeśli do tego dojdzie, należy to traktować jako przesłankę do stwierdzenia, że nie wypracowano wspólnego uzgodnienia.

Jeśli natomiast chodzi o odpowiednią wysokość takiego odszkodowania, podpowiedzi również można znaleźć w wyrokach sądowych, między innymi kolejnym wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 lutego 2016 roku, sygn. akt I OSK 1137/14, który mówi, że wysokość odszkodowania powinna odpowiadać wartości rynkowej wywłaszczonej nieruchomości. Organ nie może również zwlekać z podjęciem decyzji w tym zakresie i usprawiedliwiać się przy tym dużą ilość napływających wniosków. Udzielanie tego typu odpowiedzi także, zdaniem NSA, należy traktować jako prawo właściciela do wystąpienia z wnioskiem o ustalenie wysokości odszkodowania, z uwagi na brak zawarcia porozumienia z organem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.